Każdego dnia na stole operacyjnym umiera wielu pacjentów. Z pewnością musi być to traumatyczne przeżycie dla bliskich osoby zmarłej. Często śmierć jest wynikiem błędu lekarskiego, a weryfikacja leży w gestii prawników zajmujących się prawem medycznym. Przepisy prawne dotyczą także wszelkich następstw po stwierdzeniu zgonu. Warto zapoznać się z podstawowymi, aby w tym trudnym czasie nie popełnić żadnego błędu, ponieważ konsekwencje mogą być przykre.

Elementy etyki lekarskiej.

Warto raz na zawsze uporządkować zakres działań lekarza w kwestiach diagnostycznych. A więc lekarz ma obowiązek do zachowania tajemnicy o pozyskanej wiedzy na temat zdrowia pacjenta i jest to podstawowe prawo obok świadomej zgody na zabieg jakie należy do podstawowych praw pacjenta. Co jeśli pacjent umrze? Tutaj istotną rolę odgrywa dokumentacja choroby i przebiegu leczenia. Okazuje się bowiem, że tylko i wyłącznie pacjent ma prawo do upoważnienia danej osoby do wglądu we wspomnianą dokumentację o ile robi to świadomie i rzecz jasna za życia. Mówi o tym rozleglej artykuł 8 o Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Ten przepis, choć wydaje się pozytywny ma swoje ciemne strony. Dotyczą one właśnie przypadków błędów lekarskich. Załóżmy, że pacjent zmarł w wyniku takiego właśnie błędu, a za życia nie wyznaczył osoby mającej wgląd w dokumentację. Oczywiście teoretycznie najbliższa rodzina nie ma prawa uzyskania ani dokumentów, ani informacji, zatem błąd w sztuce lekarskiej może ujść płazem. Jednym z rozwiązań jest odwołanie do Komisji Lekarskiej w danym województwie – na podstawie wniosku może ona umożliwić wgląd do owej dokumentacji na określonych warunkach.

Komu wierzyć?

Istnieje jeszcze pojęcie tzw. wiarygodności w przypadku dokumentacji. Rodzi się pytanie – czy można jej w ogóle wierzyć? Oczywiście dokumentację w drodze sądowej oceniają powołani biegli, ale walka z lekarzem na sali rozpraw jest wybitnie nierówna. Skąd bowiem mamy mieć pewność, że dokumentacja wiarygodnie odzwierciedlała przebieg choroby, stan pacjenta oraz czynności wykonywane przez lekarza? Niestety takiej pewności mieć nie będziemy dopóki dopóty nie zmieni się prawo medyczne. Konsekwencją braku sprecyzowania poszczególnych ustaw jest właśnie nierówna walka z lekarzami, która najczęściej kończy się porażką. Trudno udowodnić lekarzowi błąd i jeśli się to zdarza to są to pojedyncze przypadki. Największe szanse na zdobycie uprawnień do informacji na temat pacjenta ma określony spadkobierca i osoba bliska – przypominają adwokaci z kancelarii prawnej http://torun-adwokat.com. W definicji osoby bliskiej mieszczą się małżonkowie, krewni, powinowaci do drugiego stopnia w linii prostej oraz osoby będące w pożyciu, lub wskazane przez pacjenta.

Testamentowe reperkusje.

Z przedmiotem sporu, którym są informacje o przebiegu choroby i wykonanych czynnościach mamy do czynienia głównie z powodu ostatniej woli zmarłego. Powoduje ona w kręgach rodzinnych rozmaite i trudne do przewidzenia reperkusje. Jak twierdzą prawnicy zatrudnieni w szpitalach na ich biurka najczęściej trafiają wnioski właśnie od rodzin weryfikujących wiarygodność sztuki lekarskiej w celu potwierdzenia informacji zawartych w testamencie. Choć to przykre wnioski, to warto pamiętać, iż życie jest kruche i należy wziąć sprawy w swoje ręce samemu dbając o odpowiedni tok prawny nawet po naszej śmierci. Nawet odręcznie spisana krótka informacja z upoważnieniem będzie mieć dla lekarza moc prawną.

Dodaj komentarz