To jest po prostu jedna z najgorszych wymówek. Wytykanie że nie robi się czegoś z własnym ciałem, bo na siłowni są inni ludzie. To naprawdę jest poniżej wszelkiej krytyki bo gdyby spojrzeć na to pod kątem logicznym, to nijak żadnego sensu nie idzie się w tym doszukać.

Warto chodzić na siłownię

To już można w takim razie pójść o krok dalej. Nie zrobię nigdy prawa jazdy, bo sąsiad ma lepszy samochód. Albo lepiej – skoro ktoś z mojej rodziny, przyjaciół, znajomych zarabia więcej, to ja nie będę nic robić, żeby też tak mieć? Powstaje w tym przypadku fundamentalne pytanie. Z jakiego powodu i z jakich logicznych argumentów wynika tak irracjonalne działanie? Przecież to logiczne, że skoro ktoś chce mieć efekty, rezultaty na siłowni, no to musi się ruszyć i samemu zacząć działać. Ok, w porządku jest podpatrywanie innych ludzi, szczególnie tych bardziej doświadczonych.

trening

Ale z całkowitą pewnością nie ma sensu wyłącznie zasłanianie się nimi. Na siłownię idzie się po to, żeby coś robić, działać w jakimś konkretnym kierunku. A nie po to, żeby się łapać na tym, że ktoś robi coś lepiej ode mnie, że ktoś chodzi na siłownię dłużej i jest bardziej doświadczony. Fakty są takie, jeżeli naprawdę to jest twój jedyny argument to zrób wszystkim przysługę i po prostu zostań w domu, gdzie na pewno od siedzenia na kanapie zrobisz świetną formę i będziesz w stanie się pochwalić rewelacyjnymi rezultatami. No ludzie, ręce opadają. Takim osobom, ze względu na dziwaczne myślenie, powinni kazać płacić za wejście na trening potrójną stawkę, szybko by się nauczyli.

Dodaj komentarz