Dzisiaj trochę nietypowo o podejściu do siłowni. A właściwie o wkładaniu mega energii w brak podejścia. Brzmi głupio? Czytaj do końca, jest to głupie, ale nie z tego powodu, co teraz myślisz.

Na kanapie kondycja się nie rozwinie

Ile znasz takich osób, które na przykład – nigdy nie chodziły na siłownię, nie grały w piłkę nożną od czasów nie wiem – podstawówki czy tam innej szkoły, do której ostatnio chodzili? Albo nie mają własnej firmy, ale mimo tego…. Na każdy z powyższych tematów są w stanie wypowiedzieć się perfekcyjnie. Taki kanapowy trener powie Ci w jakiej kolejności robić ćwiczenia, ile i jak powinna wyglądać rozgrzewka. Mało tego! Pomoże Ci w doborze suplementów, bo się w necie naczytał. No rewelacja.

rakieta

Tylko teraz powstaje pytanie, czy osoba która z wysiłkiem wstaje z kanapy to jest w ogóle autorytet w jakiejkolwiek dziedzinie? Nie sądzę, żeby tak było. Ale co tam, niech sobie dalej tacy siedzą na kanapach. Przynajmniej na siłowniach jest o wiele, wiele mniejszy tłok. A że zaraz początek roku, to się pojawi pewnie cały wysyp… takich co to w ogóle nie chcieli z domu wychodzić, ale wymyślili sobie, że z nowym rokiem… No dobra, dajmy im czas do połowy stycznia. Chociaż… nie wiem czy 2019 czy 2029… tacy ludzie, dopóki nie czują na sobie jakiegoś mega zagrożenia, bo na przykład siądzie im zdrowie, sami z siebie totalnie nigdy i w żadnych okolicznościach, nie będą mogli nic zrobić, żeby poprawić swoją sytuację i perspektywę siedzenia na kanapie. No nie da się.

Dodaj komentarz